Tylko bowiem uważny obserwator dostrzegł, że szewców wystąpiło w sztuce aż sześciu, a wiedźmy dwie. Poza tym scenę co chwila zalewały stada kaczek czy mrówek. Aktorzy, którzy nie odgrywali żadnej postaci – wystąpili w roli antycznego chóru. Nie można też nie wspomnieć o robiącej ogromne wrażenie scenografii przygotowanej wspólnie z rodzicami. Wszystko razem dało piękne efekty. Kolejny raz okazało się, że tam gdzie jest współpraca – tam są świetne rezultaty.

Tekst: Kamil Konopka

Foto: Elżbieta Kozłowska