Mimo iż to jeszcze nie prawdziwa wiosna (choć jak najbardziej kalendarzowa), mimo iż rodzinne pikniki na świeżym powietrzu z uwagi na aurę nie są jeszcze możliwe, to jednak w Siódemce już nie możemy doczekać się błękitu na niebie i zieleni wokoło. Ale, że w głowach ani błękitu, ani zieleni nie brakuje – czas zrobić użytek z własnej wyobraźni… Idąc tym tropem, opiekunowie Małego Samorządu Uczniowskiego (Elżbieta Filipek i Ewa Budryk) przy wsparciu wychowawczyni klasy 1b – pani Ireny Dardzińskiej, zorganizowali drugą odsłonę słynnego już dziś „Śniadania na trawie” (ta impreza odbyła się w jeden z ciepłych jesiennych dni i cieszyła się ogromną popularnością). Choć tym razem trawę zastąpiły rozłożone na podłodze kocyki, a drzewa - wykonane przez uczniów dekoracje, było równie przyjemnie. 

Dodatkowo było także zdrowo. Od czego są rodzice i nauczyciele? Między innymi od tego, by wskazywać właściwe wzorce. Te są oczywiste: jemy warzywa i owoce zamiast słodyczy, pijemy wodę mineralną w miejsce słodzonych napojów gazowanych, pieczywo pełnoziarniste zamiast lukrowanych pączków, itd. Kolejny raz w Siódemce uzyskano kilka pieczeni przy jednym ogniu. Dzieci bawiły się świetnie, zjadły zdrowy posiłek i kolejny raz otrzymały pakiet pożytecznych informacji na temat zasad zdrowego żywienia. Ci spostrzegawczy mogli też poznać przepisy na owocowo – warzywne przysmaki – wśród dekoracji znalazły się bowiem receptury na zdrowe smakołyki. Wśród nich można było nawet odszukać przepis na saładkę (pisownia oryginalna ;-). Tak to właśnie można przekuć teoretyczną wiedzę w praktyczne, ciekawe i co ważne – przyjemne dla uczniów zajęcia. Takie to już „siódemkowe standardy”.

Tekst i foto: Kamil Konopka